Menu Content/Inhalt
Start arrow Wieści arrow Prawo arrow Czy "Fiskus" może zakwestionować faktury dotyczące analizatorów spalin?
Czy "Fiskus" może zakwestionować faktury dotyczące analizatorów spalin? PDF Drukuj Email

 Normalną praktyką w działalności gospodarczej jest "wliczanie w koszty" (koszty uzyskania przychodu) faktur np. za zakup czy legalizację przyrządów pomiarowych wykorzystywanych w tej działalności. Jednak ....

  .... jak wiadomo, nie od wszystkich faktur można odliczyć VAT. I nie każdą fakturę można "wrzucić" w koszty.
   A czy można, to zrobić z fakturą dotyczącą analizatora spalin?

Można, tylko jeżeli prawo dopuszcza stosowanie "takiego" analizatora w naszej działalności gospodarczej.
A co, jeśli prawo nie zezwala na jego używanie (stosowanie) w naszej działalności gospodarczej?
    Dylemat podobny do następującego:
         Czy firma transportowa mogłaby wrzucić w koszty faktury za zakup antyradarów?
         Antyradary można kupić, ale stosować ich legalnie nie można do tego co wskazuje jego nazwa.
         Czy hotel mógłby wrzucić w koszty, faktury za zakup aparatury podsłuchowej?
         Aparaturę podsłuchową można kupić, ale hotel nie może z niej legalnie korzystać.

   A jak sprawę "rozliczania kosztów", czy "odliczania VAT" z faktur za "takie" przyrządy oceniają organy podatkowe?
   
Czy ktoś to już sprawdzał?
   A może lepiej tego nie sprawdzać?

Sprawdzać u "Fiskusa" może nie warto, ale warto o tym pomyśleć wcześniej, zanim "fiskus" nas skontroluje.
Zanim będzie kontrola, może nas jeszcze uratować "czynny żal" i korekta zeznań podatkowych.

   Oczywiście, tutaj temat dotyczy analizatorów spalin samochodowych.
   I oczywiście problemy te dotyczą jedynie "takich" analizatorów spalin, które są wymienione w § 7 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r. w sprawie rodzajów przyrządów pomiarowych podlegających prawnej kontroli metrologicznej oraz zakresu tej kontroli (Dz. U. z 2008 r. Nr 3, poz. 13), w brzmieniu ustalonym przez §1 pkt 6) rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r. (Dz.U.2010 poz. 727), zmieniającego rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r.(Dz.U.2008,Nr 3 poz. 13).
Dokładniej, tych wymienionych w § 7, do których stosowało się art. 27 albo art. 29a ustawy - Prawo o miarach z 11 maja 2001r. Analizatory są tam wymienione w pkt 17).

Co mówią te przepis?
Każdy może sprawdzić sam zaglądając do dzienników ustaw, np. korzystając z linków w tym artykule, lub zajrzeć do naszego wyciągu i komentarzy ->
tutaj

O co chodzi z tym "fiskusem"?

Z "takimi" analizatorami jest ten problem, że po upływie ważności ich ostatniej legalizacji ponownej wykonanej na podstawie art. 27 albo art. 29a ustawy Prawo o miarach z 11.05.2001r., nie mogą być już stosowane tam gdzie podlegają prawnej kontroli metrologicznej. Czyli np. w SKP. Nie mogą być tam stosowane, ponieważ w świetle w/w przepisów uznane zostały za niespełniające obowiązku legalizacji pierwotnej. Co oznacza, że na podstawie tych przepisów uznaje się je za niewprowadzone do obrotu lub użytkowania.

Z tego powodu nie ma już prawnych możliwości wykonania dla nich legalizacji ponownej
[vide: art.8 ust 2 pkt 2) kontra [art.8 ust 2 pkt 3) ustawy].

A skoro, po upływie okresów przejściowych wynikających z tych przepisów tj. po 31.12.2012r (z art. 27) albo po 31.12.2013r (z art. 29), nie można już:

  1. legalizować "takich" przyrządów na podstawie przepisów art. 27 albo 29a ustawy, ani

  2. uznać ich za spełniające obowiązek legalizacji pierwotnej w świetle przepisów nowej ustawy;

to, po upływie terminu ważności ich ostatniej legalizacji ponownej, wykonanej na podstawie dotyczących ich przepisów art. 27 albo 29a ustawy - Prawo o miarach, przyrządów tych nie można też legalnie wykorzystywać w działalności gospodarczej.

   A skoro obowiązujące prawo nie dopuszcza już "takich" analizatorów do legalnego stosowania, to nie mogą być wykorzystywane w działalności gospodarczej, gdzie prawo nakłada obowiązek stosowania jedynie analizatorów spalin samochodowych podlegających prawnej kontroli metrologicznej (np. w SKP).
A skoro nie mogą być legalnie stosowane, to koszty wynikające z faktur zakupu, legalizacji, kalibracji, naprawy, serwisu, materiałów eksploatacyjnych i części zamiennych do takich analizatorów nie mogą być zaliczane do kosztów uzyskania przychodu. Podobnie nie można też odliczać podatku VAT od tych faktur.

Problem głównym dla dotychczasowych użytkowników i właścicieli takich analizatorów, jest to, że "uznanie", o którym jest mowa w w/w § 2 rozporządzenia z 2.10.2010, jest automatyczne, bo z mocy prawa oraz dotyczy wszystkich przyrządów, do których stosowało się art. 27 albo 29a tej ustawy. Gdyż one zostały wprowadzone do obrotu (...) zgodnie z przepisami innej ustawy (tej już uchylonej).
Nie ma tu miejsca na czyjąkolwiek ocenę tego czy one spełniają jakieś wymagania czy nie, liczy się jedynie to czy zostały one wprowadzone do obrotu lub użytkowania zgodnie z przepisami ustawy z 11 maja 2001r., czy nie. Liczy się jedynie data, kiedy wykonano dla nich legalizację pierwotną. I to czy wtedy obowiązywały już przepisy nowej ustawy, czy jeszcze nie.
Całkowity automat, zresztą wprowadzony nie bez przyczyny. Bo nie tylko o analizatory spalin samochodowych tam chodzi. Są tam wymienione również np. odmierzacze paliw, które stanowią poważniejszy problem dla gospodarki Państwa.

A ponieważ prawo nie może działać wstecz, a mamy już luty 2014r.,
to stało się.
To nawet gdyby jakimś cudem przepis z w/w
§ 2 rozporządzenia z 2.10.2010 został zmieniony, to już jest po temacie, bo w stosunku do tych przyrządów prawo już zadziałało. Już są uznane za nie wprowadzone do obrotu, i teraz ponownie do obrotu mogą być jedynie na podstawie oceny zgodności.

   W konsekwencji takiego, automatycznego (bo z mocy prawa) uznania, co oczywiste nie można ich już legalizować w ramach legalizacji ponownej, bo nie zostały wprowadzone do obrotu. [vide:
[art.8 ust 2 pkt 2) kontra [art.8 ust 2 pkt 3) ustawy].
   Mniej oczywiste jest to, że na podstawie § 1 pkt 6 tego rozporządzenia z 2.10.2010, takich analizatorów (a właściwie wszystkich przyrządów wymienionych w § 7 rozporządzenia z 27.12.2007) nie można też uznać, za posiadające odpowiednio ważną decyzję zatwierdzenia typu. o której mowa w art. 8a ust 1 ustawy.
Zatem nie można ich też sprzedawać, nie narażając się na konsekwencje z art. 26 ust 1 pkt 2
ustawy Prawo o miarach. Bo jest to wprowadzenie do obrotu lub użytkowania, wbrew przepisom ustawy, przyrządu pomiarowego, podlegającego prawnej kontroli metrologicznej niespełniającego wymagań. Jest to wykroczenie karane grzywną.

Paradoks:

Nie ma tu znaczenia czy będzie to analizator z legalizacją ponowną wydaną po upływie okresu przejściowego, o którym mowa w art. 27 albo art. 29a ustawy, czy bez takiej legalizacji. Sprzedaż takiego analizatora będzie wprowadzeniem do obrotu analizatora niespełniającego wymagań. Czyli z poważną wadą prawną, dającą nabywcy regres do sprzedającego, o unieważnienie transakcji i zwrot pieniędzy oraz naprawienie ewentualnych szkód.

Jednak, jeżeli będzie to analizator z "taką" legalizacją ponowną, to jeszcze dodatkowo musi się liczyć z zarzutem wykorzystywana dokumentu poświadczającego nieprawdę (że analizator jest legalny) w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (sprzedaży analizatora jako legalny). 

Sprawa może i nie jest oczywista.
  Ale warto pamiętać, że przedstawiciele organów podatkowych zwykle mają swój własny pogląd na sprawę dopuszczalności odliczeń podatkowych. Zwłaszcza wtedy gdy sytuacja nie jest oczywista.


   Jakoś tak dziwnie wydaje mi się, że argumenty za dopuszczalnością legalizacji ponownej dla "takich" przyrządów, prezentowane przez "zwolenników" dopuszczalności jej wykonywania, nie znajdą uznania w oczach (i uszach) przedstawicieli aparatu skarbowego.
   Zwłaszcza w kontekście zaliczania w koszty uzyskania przychodów oraz odliczania VAT od faktur związanych z legalizacją, kalibracją, naprawą, a dotyczących "takich" analizatorów spalin, które od 8 lipca 2010r. na podstawie w/w § 2 rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r. (Dz.U.2010 poz. 727) uznaje za niespełniające obowiązku legalizacji pierwotnej.

   Jeżeli ktoś myśli, że argumentacja w rodzaju "przecież miałem odbiór stacji z takim analizatorem", uratuje go od konsekwencji dokonanego, w świetle powyższego, uszczuplenia dochodów Budżetu Państwa, to jest w grubym błędzie.
   Osoby odpowiedzialne za nadzór nad stacjami kontroli pojazdów nie mają kompetencji do wydawania interpretacji w zakresie stosowania prawa podatkowego.
   A jak można się domyślać, nikt ich nie pytał o to "czy dopuszczalne będzie zaliczanie do kosztów uzyskania przychodu, kosztów związanych z zakupem i utrzymaniem analizatora spalin, które były dotychczas legalizowane na podstawie przepisów art 27 albo art. 29a ustawy -Prawo o miarach z 11 maja 2001r." w kontekście w/w § 2 rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r.

Więcej zobacz też:
Kupiłeś używany analizator ? - pomyśl o korekcie deklaracji podatkowych.
Zalegalizowałeś swój analizator ? - pomyśl o korekcie deklaracji podatkowych.
Dlaczego fiskus zakwestionuje faktury dotyczące działalności "takiej" SKP?
Dlaczego data 8 lipca 2010r. jest ważna dla SKP i innych właścicieli analizatorów?

 


Zmieniony ( 03.03.2014. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »