Menu Content/Inhalt
Start arrow Wieści arrow Zalegalizowałeś swój analizator ? - pomyśl o korekcie deklaracji podatkowych.
Zalegalizowałeś swój analizator ? - pomyśl o korekcie deklaracji podatkowych. PDF Drukuj Email

  Normalną praktyką w działalności gospodarczej jest wliczanie w koszty (koszty uzyskania przychodu) faktur np. za zakup czy legalizację przyrządów pomiarowych wykorzystywanych w tej działalności. Jednak ....

  .... jak wiadomo, że nie można "wrzucać" w koszty (czy odliczać VAT), faktur za towary, które nie mają związku z prowadzoną działalnością.
   A czy można, to robić w odniesieniu kosztów utrzymania przyrządów, których w świetle obowiązujących przepisów prawa nie można legalnie używać (stosować)?
   A jak to oceniłyby organy podatkowe?
   
Ktoś to sprawdzał?
   A może lepiej tego nie sprawdzać?

Sprawdzać może nie warto, ale warto o tym pomyśleć wcześniej, zanim "Fiskus" nam to sprawdzi.

No dobrze, ale co to ma wspólnego z analizatorami spalin samochodowych?

Oczywiście, tutaj temat dotyczy analizatorów spalin samochodowych.
I oczywiście problemy te dotyczą jedynie "takich" analizatorów spalin, które są wymienione w § 7 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r. w sprawie rodzajów przyrządów pomiarowych podlegających prawnej kontroli metrologicznej oraz zakresu tej kontroli (Dz. U. z 2008 r. Nr 3, poz. 13), w brzmieniu ustalonym przez §1 pkt 6) rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r. (Dz.U.2010 poz. 727), zmieniającego rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r.(Dz.U.2008,Nr 3 poz. 13).
Dokładniej, tych wymienionych w § 7, do których stosowało się art. 27 albo art. 29a ustawy - Prawo o miarach z 11 maja 2001r. Analizatory są tam wymienione w pkt 17).

Dlaczego "Fiskus" może zakwestionować faktury dotyczące tych analizatorów?
Więcej na ten temat można znaleźć ->
tutaj

A o co chodzi z tym "Fiskusem"?

Dla przypomnienia.
  Każdy "taki"
analizator już w dniu 8 lipca 2010r., tj. po wejściu życie § 2 w/w rozporządzenia Ministra Gospodarki z 2 czerwca 2010r. (Dz.U. z 2010r. Nr 110, poz. 727), był automatycznie (bo z mocy prawa), uznany za niespełniający obowiązku legalizacji pierwotnej. I to ma taki skutek, że po upływie okresu przejściowego określonego (w zależności od roku jego produkcji) w art. 27 albo art. 29a ustawy z dnia 11 maja 2001 r.- Prawo o miarach, analizator "taki" nie może już być legalizowany. To oznacza, że po upływie terminu ważności jego ostatniej legalizacji ponownej, wykonanej zgodnie z obowiązującym prawem na podstawie przepisu art. 27 (w najlepszym przypadku po 31 maja 2013r.) albo art. 29a, (w najlepszym przypadku po 31 maja 2014r.), analizator taki już nie może być legalnie stosowany. Nie może być stosowany, bo jest uznany przez prawo, za niewprowadzony do obrotu lub użytkowania przed 7 stycznia 2007r.. A po tej dacie mógłby być wprowadzony do obrotu, jedynie po ocenie zgodności. A tą może przeprowadzić jedynie producent przyrządu albo jego upoważniony przedstawiciel, bo prawo nie daje takiej możliwości użytkownikom przyrządów. Zatem w sposób trwały staje się nielegalny.
  Skoro analizator "taki" w świetle prawa nie został wprowadzony do obrotu, to każde świadectwo legalizacji ponownej, nie wydane na podstawie art. 27 albo art. 29a tej ustawy, jest nieważne. A dodatkowo w świetle prawa jest dokumentem poświadczającym ono nieprawdę. A wykorzystywanie dokumentu poświadczającego nieprawdę, dla osiągnięcia korzyści majątkowej, jest traktowane jako przestępstwo zagrożone sankcją karną.
  Dodatkowo,
jeżeli, w poświadczeniu zgodności wyposażenia (...), o którym mowa w art. 83 ust. 3 pkt 5 ustawy-Prawo o ruchu drogowym, dotyczącym SKP stosującej dotychczas "taki" analizator - przed upływem w/w terminu ważności ostatniej legalizacji ponownej - nie uwzględniono innego, legalnego analizatora spalin samochodowych, poświadczenie takie traci ważność, (automatycznie) w trybie przepisu art.83 ust 4 zdanie 2 tej ustawy -Prawo o ruchu drogowym.
A czy bez ważnego poświadczenia zgodności wyposażenia SKP nadal działa legalnie?

Czy faktury dotyczące "takich" przyrządów pomiarowych, których nie można legalnie stosować można "wrzucać" w koszty? lub odliczać od nich VAT?

A jeśli nie można było tego zrobić, a ty nie zdając sobie z tego sprawy dokonałeś takich odliczeń?

   Jakie to ma skutki?
   Przyrządy pomiarowe, podlegające prawnej kontroli metrologicznej obejmującej legalizację pierwotną i legalizację ponowną, przed wprowadzeniem do obrotu lub użytkowania podlegają obowiązkowi legalizacji pierwotnej [vide: art. 8 ust 2 pkt 2) obowiązującej ustawy -Prawo o miarach].
A bez spełnionego obowiązku legalizacji pierwotnej nie mogą być wprowadzone do obrotu (...) to znaczy, nie mogą być ani sprzedane, ani użytkowane.
A skoro nie mogą być legalnie sprzedane ani nie mogą być legalnie użytkowane, to są prawie "jak narkotyki". Z tą różnicą, że na przyrządy pomiarowe są wystawiane faktury.
  Jednak kosztów związanych z ich zakupem i/lub utrzymaniem nie można legalnie "wrzucić w koszty". Podobnie jest z odliczaniem podatku VAT od faktur związanych z ich zakupem i/lub utrzymaniem. Nie można tego zrobić, bo skoro w świetle prawa, przyrządy takie nie mogą być wykorzystywane w działalności gospodarczej, to i prawo odliczenia podatku VAT nie przysługuje.

    A jeżeli ktoś uważa, że jest inaczej, powinien mieć dobre argumenty by przekonać przedstawicieli aparatu skarbowego do swoich racji. I muszą to być naprawdę mocne argumenty.
A trzeba pamiętać, że problem każdego z takich "rozliczeń" z fiskusem będzie aktualny przez 5 lat od końca roku, w którym dokonano takiego "odliczenia". Czyli w praktyce przez kolejne 6 lat.

Jakie "rozliczenia" mogą być kwestionowane przez "Fiskusa"?
   Jeżeli to była tylko legalizacja ponowna:
   => dla analizatora, do którego stosowało się przepis art. 27 ustawy, takiego z rokiem produkcji 2002 lub wcześniejszym, problem (z fiskusem) dotyczy wszystkich faktur za: legalizację wykonaną od 1.01.2013r.; Oraz wszystkich faktur za jego kalibrację lub naprawę wystawionych 1.01.2013r., ponieważ konieczność kalibracji lub naprawy analizatora wiązała się z utratą ważności jego legalizacji (tej legalnej wykonanej do 31.12.2012r. - 
bo wtedy skończył się okres przejściowy dla przyrządów do których stosowało się art. 27 ustawy Prawo o miarach.).

Jedynie faktury za materiały eksploatacyjne do niego (i tylko te nie związane z jego naprawą) mogły być rozliczane jeżeli były wystawione po 1.01.2013r., ale jeszcze przed upływem ważności jego ostatniej legalizacji ponownej, wykonanej na podstawie art. 27 (bo taka legalizacja była prawnie dopuszczalna). I o kores jej ważności, przedłużał się okres przejściowy, dla legalnego ich stosowania (w najlepszym przypadku do 31.05.2013r.). Źródłem problemu mogą też być faktury, czy inne koszty (np. delegacje), związane z kosztami dostarczenia tego przyrządu do legalizacji lub naprawy, wystawione już po 1.01.2013r.. Bo skoro nie można go było już legalizaować, to takie koszty są naszą prywatną sprawą, nie związaną z działnością gospodarczą.

   => dla analizatora, do którego stosowało się przepis art. 29a ustawy, takiego z rokiem produkcji 2003, problem (z fiskusem) jest identyczny z tą różnicą że zmieniają się daty,
odpowiednio : dotyczą legalizacji, kalibracji i naprawy wykonanej od 1.01.2014r. oraz materiałów eksploatacyjnych (nie związanych z naprawą) zakupionych po upływie ważności legalizacji ponownej wykonane do 31.12.2013r..
Mogą się czepiać, o każdy z tych elementów, a zapewne nie jest to ich pełna lista.

   Jeżeli ktoś sam zgłosił przyrząd do legalizacji, to nie ma co liczyć na regres wobec tego, kto taka usługę wykonał. "Sam chciałeś", a usługa została wykonana, to zapłata się należała. A sama transakcja jeżeli była opodatkowana ... . To tu dla organów podatkowych będzie wszystko Ok, jeżeli podatki były odprowadzone a wątpliwe żeby tak nie było. W końcu każdy z legalizatorów wystawiając dokument legalizacji musi go zarejestrować, a w związku z tym również uwzględnia taką transakcję w swoich deklaracjach podatkowych i odprowadza stosowny podatek. Za wykonywanie takiej legalozacji mogą (ale nie muszą) stracić przed terminem upoważnienie do legalizacji w związku z art. 16a ust. 6 ustawy Prawo o miarach - ale tu nie ma autoamtu. Prezes GUM może cofnąć te uprawnienia, ale jak wynika z treści tego przepisu wcale nie musi tego zrobić. I raczej tego nie zrobi skoro jak do tej pory uważał, że legalizacja ponowna "takich" analizatorów jest dopuszczalna.
 No cóż, może nie wiedział(?), że przepis 
§2 w/w rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 2 czerwca 2010r. (Dz.U. z 2010 Nr 110 poz. 727) wszedł w życie już 8 lipca 2010r.. I, że już z tym dniem wywołał skutki prawne dla "takich" przyrządów pomiarowych. "Takich" to znaczy tych, do których stosowało się art. 27 albo art. 29a ustawy - Prawo o miarach z 11 maja 2001r., a jednocześnie są wymienione w § 7 w/w rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r. w sprawie rodzajów przyrządów pomiarowych podlegających prawnej kontroli metrologicznej oraz zakresu tej kontroli (Dz. U. z 2008 r. Nr 3, poz. 13)]. No chyba, żeby przepis ten nie wszedł wtedy w życie, pomimo opublikowania go w Dzienniku Ustaw.

Zobacz też: Jak ten problem wygląda przy zakupie używanego analizatora?

   Osobnym problemem dla rozliczeń z "Fiskusem", może być sprawa sytuacji prawnej Stacji Kontroli Pojazdów, której jedyny analizator spalin stał się nielegalny.

Czy poświadczenie - o którym mowa w art. 83 ust. 3 pkt 5 ustawy-Prawo o ruchu drogowym, zachowa swoją ważność pomimo tego, co mówi art.83 ust 4 zdanie 2 tej ustawy?
Czy po utracie ważności tego poświadczenia SKP, nadal działa legalnie?
Czy przedsiębiorstwo prowadzące "taką" SKP, może nadal zaliczać swoje koszty do kosztów uzyskania przychodu?
Czy przedsiębiorstwo prowadzące taką SKP, może nadal odliczać VAT od otrzymanych faktur związanych z działalnością "takiej" SKP?

Dlaczego fiskus może zakwestionować faktury dotyczące działalności "takiej" SKP?
Więcej na ten temat można znaleźć ->
tutaj

Sprawa może i nie jest oczywista (lub nie wygląda na taką)?
Ale warto pamiętać, że przedstawiciele organów podatkowych zwykle mają swój własny pogląd na sprawę dopuszczalności odliczeń podatkowych. Zwłaszcza wtedy gdy sytuacja nie jest oczywista.


   Jakoś tak dziwnie wydaje mi się, że argumenty za dopuszczalnością legalizacji ponownej dla "takich" przyrządów, prezentowane przez "zwolenników" dopuszczalności jej wykonywania, nie znajdą uznania w oczach (i uszach) przedstawicieli aparatu skarbowego.
   Zwłaszcza w kontekście zaliczania w koszty uzyskania przychodów oraz odliczania VAT od faktur związanych z legalizacją, kalibracją, naprawą, a dotyczących "takich" analizatorów spalin, które od 8 lipca 2010r. na podstawie w/w § 2 rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r. (Dz.U.2010 poz. 727) uznaje za niespełniające obowiązku legalizacji pierwotnej.

   Jeżeli ktoś myśli, że argumentacja w rodzaju "przecież miałem odbiór stacji z takim analizatorem", uratuje go od konsekwencji dokonanego, w świetle powyższego, uszczuplenia dochodów Budżetu Państwa, to jest w grubym błędzie.
   Osoby odpowiedzialne za nadzór nad stacjami kontroli pojazdów nie mają kompetencji do wydawania interpretacji w zakresie stosowania prawa podatkowego.
   A jak można się domyślać, nikt ich nawet nie pytał o to "czy dopuszczalne będzie zaliczanie do kosztów uzyskania przychodu, kosztów związanych z zakupem i utrzymaniem analizatora spalin, które były dotychczas legalizowane na podstawie przepisów art 27 albo art. 29a ustawy -Prawo o miarach z 11 maja 2001r." w kontekście w/w § 2 rozporządzenia z dnia 2 czerwca 2010r.

Dlatego właśnie warto pomyśleć o korekcie deklaracji podatkowych, które obejmowały okresy w których, te "faktury" zostały zaksięgowane w koszty, lub w których odliczono VAT od tych faktur.
   No i oczywiście - dla uniknięcia w/w konsekwencji - warto też rozważyć "czynny żal", czyli donos na samego siebie w sprawie "tego wykroczenia". Niestety "czynny żal" można skutecznie "wyrazić" (i uniknąć konsekwencji karno-skarbowych) jedynie przed stwierdzeniem takiego wykroczenia przez organy skarbowe.
I tylko wtedy gdy zapłaci się te "zaległe podatki" których dotyczy "czynny żal".

Zmieniony ( 10.02.2014. )
 
następny artykuł »