Menu Content/Inhalt
Start arrow Dymomierz DS2
DS2 Dymomierz - prosto i łatwo w SKP PDF Drukuj Email
Spis treści
DS2 Dymomierz - prosto i łatwo w SKP
Strona 2

 TY też mógłbyś pokochać swój dymomierz.

Skąd takie dziwne stwierdzenie?
Już wyjaśniam.

Jak miałem okazję usłyszeć od bardzo wielu diagnostów z różnych Stacji Kontroli Pojazdów,
właśnie dymomierz jest
tym urządzeniem, które najbardziej ich: męczy, denerwuje, wkurza,
frustruje,
(wybierz właściwe jeśli też jesteś diagnostą w SKP).

Dzieje się tak dlatego, że nie zależnie od producenta, ze względu na specyfikę wykonywania
testów są one kłopotliwe w obsłudze.

 - Długa sonda poboru spalin;
- "konieczność pomiaru" prędkości obrotowej silnika;
- "konieczność pomiaru" temperatury oleju;
- odległość rury wydechowej pojazdu od miejsca kierowcy a stąd potrzebny dodatkowy "terminal/pilot";
- Zasilanie urządzenia z sieci 220/230V;
- problem z innym autonomicznym zasilaniem;
- Kłopot z pojazdami z pionową rurą wydechową.
- kłopoty z pojazdami z trudnodostępną paliwową "rurką" wysokiego ciśnienia.

W dymomierzu DS2 nie ma tych wszystkich niedogodności.

W wielu miejscach (czytaj w wielu SKP) z powodów wymienionych powyżej dymomierze są PÓŁKOWNIKAMI
( uwaga to "Ó" to nie jest błąd ortograficzny).

Dla tych, którzy być może nie pamiętają czasów PRL-u przypominam (lub wyjaśniam), że PÓŁKOWNIK
mówiło się wtedy o filmach, które po wyprodukowaniu nie "były używane"!
Zamiast do rozpowszechniania, zamiast do kin,  trafiały na półkę, stąd PÓŁKOWNIK (przez "ó" a nie "u").

Dodatkowy problem z dymomierzem jest taki, że w odróżnieniu od innych półkowników,
takich jak np. hałasomierze, jest spora presja na to żeby jednak je stosować.

Jest tak między innymi ze względu na działania w kierunku "trzepania" na drogach ciężarówek
i autobusów przez ITD. (Inspekcję Transportu Drogowego) przez niektórych nazywanych ZIELONĄ POLICJĄ.

Masz jakieś doświadczenia z pracą "na dymomierzu" ?
Spróbujesz pracy na DS2 to go "pokochasz".
Trudno będzie Ci uwierzyć, że to może być takie proste i łatwe!

Dymomierze stosowane dotychczas w polskich SKP zwykle wymagają do przeprowadzenia
testu urzędowego pomiaru prędkości obrotowej silnika.
W standardowym wyposażeniu zwykle posiadają  przeznaczony do tego  czujnik piezoelektryczny.

Taki czujnik przeznaczony jest do zamontowania na rurce wysokiego ciśnienia, o konkretnej średnicy.(a musi to być prostoliniowy , czysty odcinek rurki podającej paliwo do wtryskiwacza,w trakcie pomiarów silnik musi być gorący (temperatura oleju powyżej 70 C), a więc przy montażu
można się nieprzyjemnie poparzyć.

Czujnik piezoelektryczny zamienia mikro "tętnienia" tej rurki wywoływane zmianami ciśnienia paliwa
na impulsy elektryczne.

Czujniki piezoelektryczne nie są tanie i jest ich spora różnorodność

Image
Czujniki piezoelektryczne.
.

Uwaga:
- Nieumiejętny montaż może go uszkodzić;
- Upadek z większej wysokości może go uszkodzić,
- Jest mały - to łatwo go zgubić, łatwo może wpaść w "czeluście" komory silnika!

- Masz do czynienia z nietypową średnicą rurki, musisz mieć dla niej dodatkowy czujnik.
- Masz do czynienia z pompowtryskiwaczem, czy innym rozwiązaniem bez paliwowej
   rurki wysokiego ciśnienia
, to twoje czujniki do niczego się nie przydadzą !
- Dostęp do rurki wysokiego ciśnienia wymaga podniesienia kabiny kierowcy, masz ten sam problem.

Jeśli masz takie problemy to POTRZEBUJESZ:
- albo specjalne urządzenie / przystawkę,  np. zobacz tutaj,  która umożliwi Ci pomiar prędkości obrotowej silnika. Przystawki takie nie są tanie!
- albo potrzebujesz dymomierz DS2!

Dymomierz DS2 umożliwia :
kontrolę i obsługę wszystkich pojazdów (i maszyn) z silnikami diesla
BEZ DODATKOWEGO WYPOSAŻENIA.

Uwaga:
Przy obsłudze pojazdów z silnikami diesla (zapłon samoczynny),
Jeżeli masz do czynienia z pojazdem wyposażonym w separator cząsteczek stałych /katalizatorem.
to ze względu na to, jak wygląda metoda pomiaru zadymienia spalin, tradycyjny dymomierz może okazać się mało użyteczny. Wtedy zobacz nowy
analizator AUTO 4-1, który jest przystosowany również do obsługi takich pojazdów, z silnikami diesla!



Zmieniony ( 04.11.2013. )
 
« poprzedni artykuł